lifestyle

Opublikowano środa, 25-12-2013

Moda na zdrowe oko

Nosi się je cały rok, a nie jak kilkadziesiąt lat temu tylko latem na plaży. Pozytywny trend wylansowały gwiazdy. I dobrze! Okulary przeciwsłoneczne nie tylko dodają twarzy tajemniczości, ale przede wszystkim chronią oczy przed wieloma groźnymi chorobami.

Pierwsi zaczęli chronić oczy Eskimosi. Zakładali na twarz kościane płytki z wyciętymi wąskimi szczelinami, przez które wpadała do oka ograniczona ilość szkodliwych promieni. Gdy wojska francuskie wybierały się do Afryki, Napoleon wyposażył swoich żołnierzy w okulary przeciwsłoneczne ze szkłami w kolorze „błota Nilu”. Taką samą decyzję w czasie II wojny światowej podjęło dowództwo armii amerykańskiej w stosunku do swoich marynarzy. Ale od ponad pół wieku okulary słoneczne są już równie popularne co te optyczne.
Angelina Jolie swoją piękną twarz bardzo często skrywa za ogromnymi okularami słonecznymi. Podobnie jak jej partner, Brad Pitt. Doda na swoim profilu na Instagramie chwali się zdjęciami z zakupów. Zaprezentowała m.in. nowe okulary przeciwsłoneczne z kolekcji Victorii Beckham. Przeciętny Kowalski nie wyda wprawdzie na szkła 3 tys. zł, ale specjaliści radzą, by na ich zakupie nie oszczędzać.

Chronią wzrok
Są dostępne na stacjach benzynowych, w supermarketach, kioskach, sklepach z odzieżą, bywają też dodatkiem do czasopism. Jednak takie okulary mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku.
Szkła bez odpowiednich filtrów narażają oko na promieniowanie UV, co może skończyć się zapaleniem spojówki, rogówki, zwyrodnieniem plamki (AMD), w przyszłości zaś przyczynić się do powstania zaćmy, a nawet raka. Opalając się bez okularów, narażamy się na oparzenia oczu, co objawia się zaczerwienieniem, wrażliwością i swędzeniem. Skóra w tej okolicy jest trzy razy cieńsza niż na pozostałej części twarzy, dlatego takie podrażnienia są dotkliwie odczuwalne.
Dopasowane okulary, podobnie jak kremy z filtrem, chronią skórę i pozwalają zachować dobry wzrok. Jeśli do oka dociera zbyt dużo światła ultrafioletowego, rośnie nam ciśnienie, boli głowa, mamy mdłości.
Okulary przeciwsłoneczne z filtrem chronią powieki, spojówkę, rogówkę oraz wewnętrzne warstwy oka. Warto nosić je przez cały rok, ponieważ latem do naszych oczu dociera nawet dziesięciokrotnie większa dawka światła niż w pochmurne dni. Natomiast zimą oprócz promieniowania widzialnego (promienie słoneczne) do oczu dociera także 85 proc. promieniowania odbitego od śniegu.

Kupowanie z głową
Promieniowanie UVA i UVB działa na organizmy żywe. Szczególnie niebezpieczne dla oczu jest promieniowanie UVB. Właśnie ono wywołuje ślepotę śnieżną oraz poparzenia oczu podczas spawania. Niebezpieczne jest też promieniowanie UVA – wpływa na soczewkę oka, przyczyniając się m.in. do powstania zaćmy.
Okulary słoneczne najlepiej kupować u optyka, a przy ich wyborze trzeba zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii. Każda oprawka powinna mieć znaczek CE – ten certyfikat gwarantuje, że okulary zostały przetestowane, a soczewki mają filtr chroniący przed promieniowaniem UVA i UVB.
Kupując okulary, musimy też pamiętać, że znaczenie ma wielkość oprawek. Dobre szkła, ale w małych i wąskich oprawkach, nie chronią oczu w pełni. Najskuteczniej działają okulary kryjące także delikatną skórę wokół oczu i pod nimi. W ten sposób zapobiegamy przedwczesnemu starzeniu się skóry i powstawaniu zmarszczek, tzw. kurzych łapek.
Ważny jest także kolor szkieł, zdaniem specjalistów najlepsze są szare, zielone i brązowe. Czarne powodują, że nasze źrenice rozszerzają się i w efekcie dopuszczają więcej światła niż w sytuacji, gdybyśmy nie zakładali okularów.
Coraz mniej jest szklanych soczewek. Choć jest to materiał najwyższej jakości, ma też swoje wady, np. gdy w aucie uruchomi nam się poduszka powietrzna, szkło może się wbić w gałkę oczną. Teraz na rynku króluje plastik. Nie tłucze się i jest dwa razy lżejszy! Dobre i skutecznie chroniące oko okulary słoneczne można kupić już za około 200 zł.

 

Anna Twardowsk

Tags: , , , ,




Back to Top ↑