Aktualności ShinySyl

Opublikowano czwartek, 03-12-2015

Piękna opalenizna bez szkodliwych promieni

Czasy kobiet „skwarek” na szczęście odeszły w niepamięć. Moda ostatnio jeśli chodzi zarówno o kwestie ubrań jak i te urodowe jest dla nas szczególnie łaskawa. Od dłuższego czasu bardzo modne są wygodne buty sportowe ( i to na dodatek łączymy je nie tylko ze spodniami, ale nawet sukienkami). Przypomnijmy sobie też ostatnie lato, którego najgorętszym trendem były ortopedyczne klapki… Jeśli chodzi o kwestie urodowe to staramy się wyglądać coraz bardziej naturalnie ( pomijając fanki botoksu) jedynie delikatnie podkreślając nasze walory. Już nie skubiemy brwi w wąskie paseczki i nie próbujemy wyglądać jak mulatki. Makijaże nazywane „make up no make up” i „ baby face” to zdecydowane hity, a charakteryzują się tym że twarz wygląda jakby nie była pomalowana – delikatny błyszczyk, róż, rozświetlacz, odrobina tuszu i gotowe! Zresztą spójrzmy na gwiazdy takie jak: Scarlett Johansson, Gwen Stefani, Jennifer Lawrence… długo można by jeszcze wymieniać. Wszystkie podkreślają swoją jasną cerę i dzięki temu wyglądają olśniewająco.

Pamiętam jeszcze nie tak dawny trend na mocną opaleniznę uzyskaną na solarium. Szybko jednak kobiety przekonały się, że wystawianie zarówno twarzy jak i ciała na działanie silnego promieniowania to nie najlepszy pomysł. Co każda zauważyła bardzo szybko to fakt, że bardzo wysusza to skórę, czyli przyśpiesza procesy starzenia. Między suchą skórą, a zmarszczkami możemy z pewnością postawić znak równości… Przecież każda z nas akurat tego najbardziej chce uniknąć. A co w tym wszystkim najgorsze ? Taka ekspozycja skóry może powodować raka – czerniaka.

Wielkimi krokami nadchodzi zima. Ubieramy się na tzw. cebulkę – zakładamy wiele warstw ubrań i zakrywamy ciało. Jednak nawet zimą są okazję, kiedy trochę chcemy je odsłonić. Już niebawem Sylwester i karnawał. Jak możemy uzyskać zdrowy koloryt skóry zimą? Częstym wyborem jest niestety solarium. I z pewnością nie jest to dobry wybór. Kiedy latem wybieramy się na plażę, to zasłaniamy się parasolem, parawanem, pareo, na głowę zakładamy słomkowy kapelusz. Aplikowanie kosmetyków z filtrami zarówno na ciało jak i włosy to dla nas oczywistość. Dlaczego więc wskakując do solarium o tym zapominamy? Nasza skóra jest wtedy narażona na bardzo silne promieniowanie. Prof. dr hab. n.med. Piotr Rutkowski z Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków z Centrum Onkologii w Warszawie wypowiada się, że: nie ma żadnej bezpiecznej dawki solarium dla człowieka, ponieważ emituje ono promieniowanie ultrafioletowe, które jest mniej więcej 10 razy większe niż promieniowanie w najbardziej słoneczny dzień. W związku z tym wiele europejskich krajów wprowadziło ograniczenia wiekowe dla solariów, gdzie młodzież poniżej 18 roku życia nie może albo w ogóle korzystać z solariów, albo jedynie za pisemną zgodą rodziców. Zgoda opiekunów jest niezbędna, ponieważ korzystanie z solarium zwiększa ryzyko zachorowania na raka skóry i czerniaka

Temat opalania przerobiłam kiedyś bardzo dokładnie. Mam bardzo jasną karnację i choćbym leżała plackiem na plaży przez dwa miesiące, to o mocnej opaleniźnie mogę zapomnieć. Kiedyś było to dla mnie problemem. Zazdrościłam koleżankom, próbowałam różnych metod. Dzięki temu przetestowałam prawie wszystkie alternatywne dla solarium sposoby i właśnie dzisiaj chciałam się z Wami nimi podzielić. Zauważcie, że naprawdę jest ich całe mnóstwo:

  1. samoopalacz – pamiętajcie, że nie nakładamy nowo zakupionego kosmetyku w dniu ważnego wyjścia, bo nie wiadomo jak nasza skóra na niego zareaguje, jeśli coś poszłoby nie tak to szorowanie pumeksem na pewno nie doda naszej skórze uroku, wypróbujmy samoopalacz na tydzień przed ważną okazją, wtedy już przed samym wydarzeniem będziemy wiedzieć jak go aplikować;
  2. opalanie natryskowe, – jest bardzo wygodne i skuteczne, a jeżeli dobrze wybierzemy kolor to będzie wyglądało bardzo naturalnie, jest to dużo droższa, ale i wygodniejsza metoda niż samoopalacz;
  3. kosmetyki rozświetlające – czasami aby pięknie wyglądać nie trzeba skórze dodawać koloru, a właśnie blasku, wystarczy odrobina ( przecież nie chcemy się obsypać brokatem) błyszczącego proszku, a ciało będzie wyglądać zdrowo i promiennie;
  4. puder brązujący – świetna metoda, jednak sprawdza się w przypadku ciemnych ubrań, przykładowo białą sukienkę łatwo nim pobrudzić, a dekolt sukni z pomarańczową poświatą z pewnością nie wygląda elegancko;
  5. picie soku marchewkowego lub po prostu jedzenie marchewek – metoda którą trzeba stosować przez dłuższy czas i nie możemy tu jednak przesadzić, chcemy uzyskać zdrowy wygląd, a nie wyglądać jak piłka do koszykówki.

Mam nadzieję, że wśród tych alternatyw znajdziecie coś dla siebie. Jeżeli jednak nie możecie oprzeć się pokusie zamykania w solarium, to pamiętajcie aby prawidłowo zabezpieczyć kosmetykami Wasze ciało oraz o tym aby je obserwować. Czerwona lampka powinna się Wam zapalić od razu kiedy zauważycie pojawienie się nowych znamion lub zmiany już tych istniejących. Jeżeli znamię, które posiadacie swędzi lub zaczyna się sączyć nie zastanawiajcie się dwa razy tylko od razu udajcie się do specjalisty. Chirurg, onkolog lub dermatolog obejrzy i oceni czy należy podjąć jakieś kroki. Skoro do solarium chodzimy aby poprawić nasz wygląd, to na pewno nie powinniśmy zapominać o zdrowiu…

Autor: Sylwia Zaręba-Gierz, autorka bloga: www.shinysyl.com

Tags: , , ,




Back to Top ↑



 climbing machine