Aktualności Capture

Opublikowano wtorek, 24-11-2015

Pracuj intensywnie, żyj zdrowo

Czytając zdanie powyżej, które jest jednocześnie tytułem zastanawiam się czy to jest możliwe? Czy intensywną pracę i zdrowe życie można połączyć? Czy jedno i drugie może ze sobą iść w parze? Myślę, że tak i jestem tego najlepszym przykładem. Przede wszystkim trzeba lubić swoją pracę. Jeśli się lubi, to co się robi, to połowa sukcesu. Śmiało mogę powiedzieć, że jestem szczęściarzem, bo lubię swoją pracę, choć czasem daje mi w kość. Każdy sezon prognoz pogody, to tysiące kilometrów, setki miejsc i tłumy ludzi. Długie godziny spędzone w samochodach, pociągach i samolotach. Wczesne pobudki. Na planie Dzień dobry TVN jestem już około godziny siódmej rano, a to powoduje, że pierwsze dźwięki budzika słyszę już chwilę przed piątą. Poza tym ciągła zmiana miejsc. Znam już chyba wszystkie hotele w kraju. Jedzenie, niestety nie domowe, czyli niezdrowe. Podróże, w których raczej czynnie sportu się nie uprawia. Do tego dokładamy tempo, bo wszystko w biegu, stres, codzienne obowiązki rodzinne. I właśnie – Jak pracować tak intensywnie i żyć zdrowo?

Staram się robić wszystko, żeby to połączyć. Każdy ma pewnie swój sposób. Mam i Ja. Zaczynam od samego rana. Budzik nastawiam tak, żeby budził mnie przynajmniej trzykrotnie. To znaczy dzwoni pierwszy raz, wiem, że mam zapas, wyłączam po 10 minutach i dzwoni drugi raz. Dalej wiem, że mam zapas. Za trzecim razem jestem już na nogach. Od rana daje mi to duży komfort. Ograniczam w ten sposób stres wstawania. Nie ma nic gorszego niż wstawać w stresie i w biegu. Staram się robić rzeczy spokojnie bez pośpiechu. Miło jest, jak od rana gra coś miłego. Ulubione radio, piosenka, cokolwiek co wprawi nas w dobry nastrój. Moim zdaniem nie ma nic gorszego niż spięte mięśnie od rana, stres i poranek w biegu. Wytwarzające się wtedy toksyny, bo stres to toksyny, czuć przez cały dzień.

Poranek to dla mnie najważniejsza część dnia. Śniadanie jem zawsze, a dzień rozpoczynam od wypicia szklanki ciepłej wody z cytryną i miodem.

Podobno jesteś tym co jesz. W takim razie ja zdecydowanie jestem królikiem. Jem bardzo dużo warzyw i owoców. Lubię ryby. Z czerwonym mięsem jakoś mi nie po drodze. Ale daję sobie radę. Tylko do jednego posiłku potrafię zjeść główkę zielonej sałaty czy pęczek rzodkiewek. Wszystko co zielone, od pietruszki przez szczypiorek, kończąc na koperku bardzo mi służy. Ciecierzyca, kasze, fasole zdecydowanie też. Chleba jem niewiele i tylko ciemny. Podczas pogodowych podróży jeśli wiem, że po drodze nie znajdę żadnego miejsca z dobrym, zdrowym jedzeniem, to wtedy zabieram jedzenie przygotowane wcześniej w domu. W hotelu jest jednak zawsze to, czego potrzebuję. Piję wodę, zieloną herbatę, herbaty owocowe i sok pomidorowy. Nigdy nie piję słodzonych, kolorowych napojów.

Bardzo mocno wierzę w to, że tak jak my porozumiewamy się z organizmem nakazując mu podniesienie ręki czy zrobienie kroku, tak podobnie organizm porozumiewa się z nami. Tylko trzeba go rozumieć i dobrze słuchać. To, że bardzo mocno ograniczyłem mięso, to żadne przekonania czy religia. Po prostu któregoś dnia poczułem, że organizm „mówi mi”: nie chcę tego, nie lubię, nie dawaj mi.

Człowiek najedzony z pewnością by się wyspał. W tej kwestii szczególnie słucham organizmu. „Mówi” mi, że potrzebuje snu i staram się mu to dawać. Podobno, jak mówią specjaliści, sen to najlepsze lekarstwo. I tak do tego podchodzę. Zdarza się, że kładę się spać „z kurami”. Poranki są wtedy zdecydowanie łatwiejsze, a umysł jaśniejszy. Pamiętajcie. Szczególnie ciężko pracując dawajcie organizmowi oddech, wypoczynek. To nie tylko siłownia, bieganie, basen, czy jazda na rowerze. To przede wszystkim sen. Oczywiście nie taki, żeby przespać życie.

W każdej chwili staram się korzystać z tego co dookoła. Hotel z sauną i basenem – czemu nie!  Nawet 10-15 minut pływania, potem sauna i już pięknie łączymy intensywną pracę i zdrowy tryb życia. Nie trzeba bardzo intensywnie. Pół godziny rekreacyjnego pływania, to jak wyliczają specjaliści 180 kcal mniej. Oczywiście liczba spalonych kalorii zależy od liczby przerw czy temperatury wody. Im miej kalorii tym mniej tłuszczu. Im mniej tłuszczu tym zdrowiej. Ja zdecydowanie pływam. Na basen staram się chodzi 3 razy w tygodniu. Pół godziny pływania i relaks. Nie zawsze mi się chce. Jak się mobilizuję? Za każdą opuszczoną wizytę na basenie doliczam 4 dodatkowe długości. Taka kara za lenistwo. To działa! Basen zastępuje mi siłownię. Przyznaję, nie lubię i trudno mi się zmobilizować do ćwiczeń.

 Poza tym podczas wyjazdów zawsze staram się mieć chwilę tylko dla siebie. Tak, żeby głowa odpoczęła bo od niej wszystko się zaczyna. Staram się zawsze coś zwiedzić w miejscu gdzie jestem, iść na spacer ze słuchawkami i dobrą muzyką w uszach. Kino, teatr cokolwiek, żeby poza wysiłkiem sportowym mój umysł mógł odpocząć. Nawet 20-30 minut spaceru dziennie.

Mam też zasadę, którą wprowadziliśmy z rodziną w życie i konsekwentnie staramy się ją realizować. Mój czas pracy jest bardzo nienormowany. Często pracuję w weekendy. Dlatego postanowiliśmy, że raz w miesiącu, mamy dla siebie czas od czwartku do niedzieli. Taki przedłużony weekend. Wyjazd gdziekowiek. Mogą to być okolice Warszawy, bliska Europa. Ma być tanio i przyjemnie. Zupełnie inaczej pracuje głowa. Odliczam wtedy dni do tego wymarzonego weekendu i wtedy czas płynie inaczej.

Drodzy, życzę Wam zdrowia przede wszystkim i pogody i tej za oknem i pogody ducha.

Bartek Jędrzejak, dziennikarz i prezenter pogody w Dzień Dobry TVN.

Tags: , ,




Back to Top ↑



 visit website . Ringtone Rath And Athan ringtones download