Warning: Declaration of Description_Walker::start_el(&$output, $item, $depth, $args) should be compatible with Walker_Nav_Menu::start_el(&$output, $item, $depth = 0, $args = Array, $id = 0) in /wp-content/themes/gonzo/functions.php on line 0
PROMIENIOWANIE JONIZUJĄCE I NIEJONIZUJĄCE | kodekswalkizrakiem.pl

PROMIENIOWANIE JONIZUJĄCE I NIEJONIZUJĄCE

Promieniowanie jonizujące w dużych dawkach wywołuje u ludzi nowotwory złośliwe; zaledwie kilku typów nowotworów nigdy nie wiązano z promieniowaniem jonizującym. Jest to zjawisko znane od dziesięcioleci, a wiedzę na ten temat podsumowano w wielu znakomitych pracach przeglądowych. IARC do karcinogenów ludzkich (grupa 1) zaliczyła niedawno promienie rentgenowskie, promienie gamma i neutrony, niezależnie od sposobu przekazywania energii i przenikliwości różnych rodzajów promieniowania jonizującego. Duże dawki energii mogą prowadzić do uszkodzenia komórki i DNA, a następnie do śmierci komórki, natomiast energia w małych dawkach wywołuje niekiedy mutacje zwiększające ryzyko rozwoju nowotworów złośliwych. Międzynarodowa Komisja Ochrony Radiologicznej (International Commission on Radiological Protection – ICRP) na podstawie dostępnych danych naukowych wydaje zalecenia dotyczące ochrony radiologicznej.
Promieniowanie jonizujące w dużych dawkach stosowane jest w medycynie w leczeniu nowotworów złośliwych. Ten typ ekspozycji wykracza obecnie poza zakres opracowania „Europejskiego kodeksu walki z chorobami nowotworowymi”. Jednakże wiele danych o oddziaływaniu promieniowania jonizującego u ludzi uzyskano właśnie dzięki zastosowaniu promieniowania w medycynie oraz na podstawie obserwacji osób, które przeżyły wybuch bomby atomowej w Hiroszimie i Nagasaki. Główne źródło promieniowania oddziałującego na populację ludzką stanowi naturalne tło radiacyjne, zarówno ziemskie, jak i kosmiczne (tab. 9). Źródła promieniowania stworzone przez człowieka, takie jak próbne wybuchy nuklearne w atmosferze, katastrofy elektrowni jądrowych (np. w Czernobylu) i produkcja energii atomowej, będące przedmiotem największej troski społecznej, są źródłem jedynie bardzo niewielkiego narażenia (tab. 9).Tabela 9. Źródła promieniowania jonizującego zagrażające człowiekowi

Źródło Średnia roczna dawka skuteczna, łącznie na całym świecie, milisiwerty (mSv)
naturalne tło 2,4
diagnostyka i leczenie 0,3
testy nuklearne w atmosferze 0,005
katastrofa w Czernobylu 0,002
produkcja energii atomowej 0,001

a średnia dawka promieniowania z naturalnych i stworzonych przez człowieka źródeł promieniowania w 2000 r.
Źródło: UNSCEAR, sesja 49, Wiedeń, 2-11 maja 2000 r.
www.unscear.org/press_releases.htm (data ostatniej aktualizacji: 23 marca 2003 r.)


Zgodnie z szacunkami Komitetu Naukowego ONZ ds. Skutków Promieniowania Jądrowego (United Nations Scientific Commitee on the Effects of Atomic Radiation – UNSCEAR) ryzyko populacyjne zgonu z powodu nowotworu złośliwego po ekspozycji na jednorazową dawkę 1000 mSv wynosi około 9% dla mężczyzn i 13% dla kobiet. W przypadku ekspozycji rozłożonych w czasie ryzyko to spada o 50%. Średnia światowa roczna dawka skuteczna wynosi 2,4 mSv. Według szacunków brytyjskiego Krajowego Zespołu ds. Ochrony Radiologicznej (National Radiological Protection Board – NRPB) łączna ekspozycja populacji na wszystkie źródła promieniowania jonizującego w ciągu całego życia odpowiada za 1% wszystkich zgonów z powodu nowotworów złośliwych w Wielkiej Brytanii (http://www.nrpb.org/radiation_topics/risks/cancer_risk.htm, 22 listopada 2002 r.); z tego jedynie 1% można przypisać niewielkim dawkom promieniowania ze źródeł stworzonych przez człowieka.
Do celów „Europejskiego kodeksu walki z chorobami nowotworowymi” uwzględniono jedynie możliwe skutki
naturalnego tła promieniowania (tj. promieniowania ziemi [w związku z uwalnianiem promieniotwórczego radonu] i promieniowania kosmicznego; ekspozycję na oba te rodzaje promieniowania można kontrolować). Poza tym oceniano ryzyko zachorowania związane z katastrofą w Czernobylu oraz ryzyko u osób pracujących ze źródłami energii jądrowej i mieszkających w pobliżu obiektów przemysłu związanego z energią jądrową. Promieniowanie związane z diagnostyką nie jest pozbawione znaczenia w badanych grupach, niezależnie od tego, czy jest to badanie przesiewowe obejmujące osoby zdrowe (np. mammografia), czy tomografia komputerowa (TK) wykonywana z powodu podejrzenia raka płuca lub diagnostyka chorób tarczycy. Efektywna dawka promieniowania otrzymywana przez pacjenta podczas badania w kierunku raka płuca za pomocą niskodawkowej TK wynosi 0,2-1 mSv. Gdyby przyjąć poziom ryzyka 5% na 1 Sv (ICRP 60), mogłoby to wywołać 1-5 zgonów z powodu nowotworu złośliwego na 100 000 badań. W mammograficznych badaniach przesiewowych w kierunku raka piersi typowa średnia dawka pochłonięta przez gruczoł sutkowy wynosi 3 mGy. W Szwecji obliczono, że przesiewowe badania mammograficzne obejmujące kobiety w wieku 50-69 lat zmniejszają umieralność z powodu raka piersi o 25%, co pozwala uniknąć 560 zgonów. Otrzymana podczas takich badań dawka promieniowania przyczyni się do 1-5 zgonów z powodu raka piersi na 100 000 wykonanych badań. Mimo że łączna dawka promieniowania, jaką otrzymuje populacja w związku z badaniami diagnostycznymi, jest niewielka w porównaniu z tłem, należy przeprowadzać analizy korzyści, aby uniknąć zbędnych ekspozycji i związanego z nimi ryzyka.
Niepokój opinii publicznej budzi także rakotwórcze oddziaływanie promieniowania niejonizującego, pochodzącego ze źródeł takich, jak: linie wysokiego napięcia, urządzenia elektryczne, telefony komórkowe i promieniowanie słoneczne. Międzynarodowa Komisja ds. Ochrony przed Promieniowaniem Niejonizującym (International Commission on Non-ionising Radiation Protection – ICNIRP) wydaje zalecenia ograniczające ekspozycję, a niemiecka Strahlenschutzkommission i brytyjski NRPB opublikowały ostatnio opracowania przeglądowe, zawierające ocenę ryzyka oddziaływania tego rodzaju promieniowania. W tej części przedstawiono dane na temat wpływu linii wysokiego napięcia i telefonów komórkowych, natomiast skutki promieniowania słonecznego omówiono oddzielnie.

Radon a nowotwory złośliwe.

Radon-222 – naturalnie występujący gaz szlachetny – powstaje w wyniku rozpadu uranu w skorupie ziemskiej. Wdychanie powietrza zawierającego cząstki radonu i produktów jego rozpadu wiąże się z ekspozycją komórek nabłonka dróg oddechowych i innych komórek na promieniowanie jonizujące, głównie cząstek?. Badania wskazują, że radon odpowiada za średnią roczną dawkę promieniowania 1,15 mSv na świecie, czyli za prawie połowę dawki efektywnej emitowanej ze wszystkich źródeł. Poziom ekspozycji na radon jest bardzo zróżnicowany i szereg populacji jest narażonych na dawki o rząd wielkości większe od średniej. Największe narażenie na promieniowanie emitowane przez radon stwierdza się w pomieszczeniach zamkniętych, szczególnie w domach mieszkalnych; jego głównym źródłem jest gleba (czasem również materiały budowlane), a niekiedy woda.
Badania obejmujące górników zawodowo narażonych na duże stężenia radonu w powietrzu dostarczyły przekonujących dowodów, że radon wywołuje raka płuca. Z analizy danych ekstrapolowanych z tych badań wynika, że radon prawdopodobnie stanowi drugą po paleniu papierosów przyczynę zachorowania na raka płuca w ogólnej populacji, a większość spowodowanych radonem raków płuca stwierdza się u palaczy lub byłych palaczy. Wnioski te potwierdzają wyniki uzyskane bezpośrednio, tj. w badaniach nad ryzykiem zachorowania na raka płuca u osób narażonych na radon w budynkach mieszkalnych. Powyższe wyniki, zarówno pośrednie, jak i bezpośrednie, sugerują również, że duże stężenie radonu w powietrzu nie stanowi rzeczywistego ryzyka zachorowania na nowotwory inne niż rak płuca. Budując nowy dom,
można zazwyczaj kosztem niewielkich nakładów zabezpieczyć wnętrze przed nadmiernym stężeniem radonu. Ograniczenie wnikania radonu jest na ogół możliwe również w budynkach już istniejących. Zabezpieczenie przed radonem ma istotne znaczenie szczególnie u osób palących.

 
Promieniowanie kosmiczne a nowotwory złośliwe.

Ostatnio prowadzono szereg badań epidemiologicznych nad zapadalnością i umieralnością na choroby nowotworowe u członków załóg samolotów. Podjęto również próbę oszacowania i pomiaru dawki promieniowania kosmicznego na wysokościach, na których latają samoloty odrzutowe. Z tych ostatnich wynika, że typowa roczna dawka, na jaką jest narażony pilot samolotów pasażerskich, wynosi 3-6 mSv. Pilot, który w lotach polarnych na wysokości 10 km i wyżej spędza 600 godzin rocznie, otrzymuje dawkę do 9 mSv. Szczegółowa analiza indywidualnej historii lotów wykazała, że dla każdego pilota skumulowana ekspozycja w ciągu całego życia wynosi poniżej 100 mSv. Dotychczas nie uzyskano pewnych wyników badań umieralności i zapadalności, choć w większości grup wskaźniki te nie były większe niż w populacji ogólnej. Zwiększony lub zmniejszony standaryzowany wskaźnik umieralności lub zapadalności obserwowano w przypadku niektórych lokalizacji nowotworów, nie stwierdzono jednak ewidentnych zależności. Ryzyko zachorowania na białaczki nie było zwiększone, z wyjątkiem badań duńskich, przeprowadzonych na małej grupie 14 pilotów. Bardziej zgodne są obserwacje zwiększonego ryzyka zachorowania na raka piersi, nowotworu także związanego z promieniowaniem. Interpretując te obserwacje, nie zawsze uwzględniano w pełni wpływ czynników innych niż promieniowanie, takich jak późny pierwszy poród czy posiadanie małej liczby dzieci. Zgodne są także obserwacje zwiększonej zapadalności na raka skóry i czerniaka. Jednak odpowiedź na pytanie, czy jest to związane ze sposobem spędzania wolnego czasu i(lub) czynnikami zawodowymi, wymaga dalszych badań.
Zdecydowana większość danych nie wskazuje na znaczący niekorzystny wpływ promieniowania kosmicznego na zdrowie w kontekście zagrożenia nowotworami złośliwymi. Można więc uznać, że obecne przepisy dotyczące załóg samolotów wystarczająco zabezpieczają tę grupę zawodową przed narażeniem na promieniowanie. Tylko bardzo nieliczni pasażerowie mogą wchłonąć dawki promieniowania kosmicznego zbliżone do tych, na jakie jest narażona załoga samolotu, nie ma więc potrzeby podejmowania w tym względzie szczególnych środków ostrożności.

 
Radioaktywny jod a rak tarczycy.

Promieniowanie jonizujące jest jedyną ostatecznie ustaloną przyczyną raka tarczycy, choć tylko niewielki odsetek tych nowotworów można przypisać jego oddziaływaniu. Gruczoł tarczycy, ze względu na swoje powierzchniowe położenie, znaczny stopień utlenowania oraz duży wskaźnik wymiany komórek, jest szczególnie podatny na działanie promieniowania jonizującego. Analiza zbiorcza wyników 7 badań wykazała, że raka tarczycy powoduje nawet krótkotrwałe działanie małych dawek promieniowania ? ze źródeł zewnętrznych w dzieciństwie, natomiast rzadko się on rozwija na skutek ekspozycji w okresie dorosłego życia. Wyniki badań osób, które przeżyły wybuch bomby atomowej, potwierdzają duże znaczenie wieku w momencie ekspozycji (zwiększonego ryzyka nie obserwuje się, jeśli ekspozycja nastąpiła po 20. roku życia). W ciągu pierwszych 14 lat po awarii elektrowni w Czernobylu w trzech najbardziej skażonych krajach stwierdzono około 1800 zachorowań na raka tarczycy u dzieci do 15. roku życia; wcześniej na tych samych obszarach u dzieci odnotowywano 3-4 zachorowania rocznie. U dorosłych nie stwierdzono wzrostu zachorowalności na raka tarczycy po katastrofie w Czernobylu.
Główne obawy związane z wykorzystaniem promieniowania jonizującego w medycynie wiążą się z możliwością wywołania raka tarczycy na skutek badań diagnostycznych lub leczenia chorób tarczycy z użyciem radioaktywnego izotopu jodu. Obecnie częstość badań tarczycy z użyciem radioizotopu jodu w krajach zachodnich wynosi 5
na 1000 mieszkańców. Chorzy leczeni 131I z powodu nadczynności tarczycy to prawie wyłącznie dorośli; w tej grupie nie zaobserwowano zwiększonego ryzyka zachorowania na raka tarczycy. Jest również możliwe, że dawki 100-300 Gy pochłaniane przez gruczoł tarczowy powodują śmierć komórek, a nie wpływają na transformację nowotworową.

Pracownicy zakładów energii jądrowej.

Wiele badań dotyczących zachorowalności na choroby nowotworowe przeprowadzono wśród pracowników przemysłu jądrowego. Na ogół ocenione narażenie mieściło się w granicach określonych międzynarodowymi normami. Obecne wyniki badań nie wskazują na konieczność zmian zasad ochrony pracowników przemysłu jądrowego przed promieniowaniem.

 
Populacje mieszkające w pobliżu obiektów nuklearnych.

Wydaje się, że wokół obiektów nuklearnych w zasadzie nie występuje zwiększone ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe wśród dorosłych. W niektórych badaniach wskazywano na zwiększoną zachorowalność na nowotwory złośliwe wśród dzieci, w tym szczególnie na białaczki. Najwyraźniejszy wzrost zachorowalności odnotowano w okolicach zakładów przetwarzania odpadów radioaktywnych w Sellafield i Dounereay w Wielkiej Brytanii oraz – w mniejszym stopniu – w La Hague we Francji. Interpretację tych wyników utrudniała jednak mała liczebność grup oraz stosowany często ekologiczny (korelacyjny) model badawczy. Ocena dawek promieniowania, na jakie narażeni są mieszkańcy okolic obiektów nuklearnych, nie wskazuje na odpady promieniotwórcze jako przyczynę zwiększonego ryzyka białaczek dziecięcych. Badania kliniczno-kontrolne zazwyczaj nie wykazują wyraźnych związków pomiędzy zachorowalnością a określonymi zachowaniami, które mogłyby warunkować większe narażenie. W badaniu kliniczno-kontrolnym przeprowadzonym w okolicach Sellafield sugerowano związek pomiędzy białaczką dziecięcą a ekspozycją zawodową ojca przed poczęciem dziecka. Obserwacji tej nie potwierdzono jednak w większych badaniach w innych miejscach i wynik mógł być przypadkowy. Pewne wyjaśnienie zwiększonych współczynników zachorowalności na nowotwory złośliwe w tych rejonach stanowi mieszanie się populacji. Nie wiadomo jednak, czy w ten sposób można uzasadnić wzrost wszystkich współczynników ryzyka.
Obecnie – poza istniejącymi wytycznymi dotyczącymi ekspozycji ludności na promieniowanie – nie wydano żadnych szczególnych zaleceń dla osób mieszkających w sąsiedztwie obiektów nuklearnych. Na tych terenach niezbędne jest jednak ciągłe monitorowanie poziomu radioaktywności oraz zachorowań na nowotwory złośliwe.

 
Linie energetyczne a nowotwory złośliwe.

Linie energetyczne wytwarzają pole elektromagnetyczne o bardzo małej częstotliwości, w zakresie 50-60 Hz. Nie przenika ono do pomieszczeń zamkniętych, natomiast pola magnetyczne położone do około 50 m od linii energetycznej przenikają większość materiałów i stanowią źródło dodatkowej ekspozycji, przewyższającej tło magnetyczne (ok. 0,1 µT) zależnie od napięcia i konfiguracji linii przesyłowych. W ciągu minionych 20 lat w badaniach epidemiologicznych oceniano wpływ tego promieniowania niejonizującego na zdrowie człowieka.
Pierwsze doniesienie na temat związku między nowotworami u dzieci a ekspozycją na pole wytwarzane przez linie energetyczne opublikowano w 1979 roku. Od tamtego czasu ogłoszono wyniki co najmniej 24 badań poświęconych temu zagadnieniu. W 2 ostatnio opublikowanych metaanalizach wykazano znaczący, 1,7-2-krotny wzrost zachorowań na białaczkę wieku dziecięcego w wyjątkowo rzadko spotykanych polach magnetycznych: ponad 0,3 lub 0,4 µT. Wzrost ten może częściowo wynikać z doboru chorych i błędu związanego z wybiórczym publikowaniem badań (ang. publication bias); wiarygodny mechanizm biologiczny wyjaśniający to zjawisko nie jest znany.
Na podstawie badań na dużych grupach chorych wydaje się, że zwiększone ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe u dorosłych mieszkających w pobliżu linii energetycznych nie występuje, jednak niektóre
badania narażenia zawodowego sugerują możliwy związek pomiędzy zachorowaniami na niektóre nowotwory a ekspozycją na pola magnetyczne o niskiej częstotliwości.
Pola magnetyczne o niskiej częstotliwości zostały zaklasyfikowane przez IARC do grupy czynników o możliwym działaniu rakotwórczym dla ludzi (grupa 2B) [18], natomiast pola elektryczne o niskiej częstotliwości uznano za nierakotwórcze (grupa 3). Klasyfikacja ta uwzględnia jedynie prawdopodobny związek, nie bierze natomiast pod uwagę nasilenia ryzyka wobec poszczególnych osób ani też ryzyka poszczególnych populacji.
Wyniki badań epidemiologicznych sugerują, że oddziaływanie pola magnetycznego – jeśli występuje – jest zauważalne jedynie w sytuacji względnie wysokich i nietypowych ekspozycji.

 
Telefony komórkowe a nowotwory złośliwe.

Korzystanie z telefonów komórkowych i związane z tym możliwe negatywne skutki dla zdrowia budzą duże zainteresowanie. Wobec lawinowego wzrostu liczby użytkowników telefonów komórkowych, opisy przypadków w prasie i doniesienia na temat możliwej stymulacji rozwoju nowotworów na skutek termicznego i magnetycznego oddziaływania telefonów komórkowych budzą powszechny niepokój. Telefony komórkowe, podobnie jak radary, kuchenki mikrofalowe i kable elektryczne, emitują promieniowanie zaliczane do niejonizującego. Urządzenia te emitują sygnały o częstotliwości fal radiowych (450-2200 MHz), nieprzekraczające zakresu mikrofal spektrum elektromagnetycznego.
Szwedzki Urząd Ochrony Radiologicznej (Statens Stralskyddsinstitut – SSI) opublikował ostatnio obszerny przegląd badań epidemiologicznych autorstwa Boice’a i MacLaughlina [19]. Na podstawie 9 największych badań (2 badania kohortowe nad nowotworami złośliwymi, 3 szpitalne badania kliniczno-kontrolne, 1 badanie kliniczno-kontrolne dotyczące zachorowalności w populacji ogólnej i 2 badania kliniczno-kontrolne dotyczące chorobowości) autorzy ci nie stwierdzili istotnego związku pomiędzy występowaniem guzów mózgu a używaniem telefonów komórkowych, niezależnie od czasu używania i typu telefonu (cyfrowe i analogowe) oraz morfologii guza lub jego umiejscowienia. Okres obserwacji był jednak krótki; a jeśli nawet ryzyko względne nie przekracza 1,3, należy ten rodzaj narażenia monitorować, aby wykluczyć jakiekolwiek późne następstwa. Na możliwy związek przyczynowo-skutkowy nie wskazuje natomiast żaden biologiczny mechanizm, a badania na zwierzętach nie wykazały żadnych skutków ubocznych korzystania z telefonów komórkowych.

Istnieją programy ochrony zdrowia publicznego mogące zapobiegać rozwojowi nowotworów lub zwiększać prawdopodobieństwo ich wyleczenia.
Do ważnych czynników zmniejszających umieralność z powodu nowotworów złośliwych należy ich wczesne wykrywanie, niezależnie od tego, czy stanowi ono skutek indywidualnych działań chorego, czy uczestnictwa w programach ochrony zdrowia. Istotna jest świadomość różnorodnych, łatwo rozpoznawalnych objawów podmiotowych i przedmiotowych, które mogą wskazywać na chorobę nowotworową. Nie ulega wątpliwości, że szanse przeżycia są większe w przypadku nowotworów niezaawansowanych niż zaawansowanych. A zatem im wcześniej nowotwór zostanie rozpoznany i im wcześniej rozpocznie się leczenie, tym korzystniejsza jest sytuacja chorego. Objawów, które mogłyby sugerować chorobę nowotworową, nie wolno ignorować – zawsze należy zasięgnąć porady lekarza. Objawy podmiotowe i przedmiotowe wymienione w tabeli 10 nie są wyłącznie objawami rozwijających się nowotworów. Jeśli jednak występuje choć jeden z nich, konsultacja lekarza jest konieczna.

 
Tabela 10. Wczesne objawy choroby nowotworowej

Idź do lekarza, jeśli zauważysz:
– guzek
– niegojącą się ranę (także w obrębie jamy ustnej)
– znamię skórne, które zmienia kształt, wielkość lub kolor
– nową i powiększającą się zmianę na skórze
– krwawienie (inne niż regularne krwawienie
miesięczne)
Idź do lekarza, jeśli masz przewlekające się objawy takie jak:
– przewlekły kaszel
– uporczywa chrypa
– zaburzenia rytmu wypróżnienia i trudności z oddawaniem moczu
– niewyjaśniona utrata masy ciała

Wiele wysiłków włożono w prowadzenie badań przesiewowych w kierunku chorób nowotworowych oraz w rozwój metod wczesnego wykrywania i lepszego leczenia. Na podstawie wyników tych działań można sformułować określone zalecenia.

 


Back to Top ↑