Aktualności Close Up Of Man Holding Freshly Picked Apples

Opublikowano poniedziałek, 21-12-2015

Słoików brak

Pochodzę z miasta ogrodu. Dzieciństwo (poza ustawowym obowiązkiem nauki) spędziłem wśród zieleni, na świeżym powietrzu bawiąc się, uprawiając sport. Czas wolny z rodziną organizowaliśmy bardzo aktywnie: narty, góry, Mazury, morze. Rodzice ze względu na własne pasje (tata, który kończył AWF i mama – wychowanek PTTK) gonili mnie do biegania, pływania i jazdy na wszystkim. Trenowałem więc wszystkie dostępne w okolicy sporty: sztuki walki, kolarstwo, narty, judo, karate, kajaki, żagle, koszykówka.

Gdy wyrwałem się spod opieki rodziców, zdecydowanie mniej czasu poświęcałem na aktywność fizyczną oddając się bardziej samodzielnej pracy, która dawała mi dużo satysfakcji i poczucie niezależności. A przede wszystkim umożliwiała mi uczestnictwo w spotkaniach towarzyskich. Zarobione pieniądze zacząłem z wielką przyjemnością przeznaczać na wszelkie mniej lub bardziej mądre rozrywki. Podobnie jak większość znajomych przeprowadziłem się do Warszawy. Tu ostatecznie wyzbyłem się szczenięcych nawyków. Atmosfera miasta nie prowokowała mnie do aktywności fizycznej. Wir pracy wyciskający po kilkanaście godzin dziennie i towarzyszące temu przekonanie, że cały wolny czas należy poświęcić wyłącznie na stateczny wypoczynek i odreagowanie codzienności, utwierdziły mnie w przekonaniu, że aktywne życie jest w tych warunkach niemożliwe. Na konsekwencje nie trzeba było długo czekać.

Pracowałem, jadłem kanapki na stacjach benzynowych, stołowałem się na szybko w „chińczykach”, kebabach i fast foodach, a wieczory i weekendy upływały mi na beztroskiej biesiadzie z przyjaciółmi. Codzienna „cola”, papierosy i alkohol – to była moja dieta. Myślę, że w tym duchu umknęło mi ponad 10 lat, które pozwoliły mi ustabilizować się zawodowo, ale fizycznie mocno mnie zdruzgotały. Utrata sprawności i mocna nadwaga nie zabiła we mnie poczucia estetyki, szczególnie wychodząc w kąpielówkach na plażę. Wielokrotnie próbowałem więc wprowadzić w życie popularne diety: Dukan’a, czy Kwaśniewskiego. Miałem wsparcie przyjaciół, którzy namawiali minie, nie raz skutecznie, na roczny karnet fitness otwierający drzwi do obiektów sportowych w Warszawie w zamian za miesięczny abonament. Jednak szybko opadał mój entuzjazm gdy po pierwszych minutach ćwiczeń byłem mokry jak ścierka gdyż brakowało mi tchu.

Wtedy w moim życiu pojawił się syn. Przypomniałem sobie, mój rodzinny dom, to co w nim najlepsze. Moi rodzice aktywni i pełni energii mimo trudnych czasów. Przypomniałem sobie o sporcie i zupełnie odmiennych nawykach żywieniowych – o wspólnych śniadaniach i kolacjach, na których królowały świeże twarogi, miód, jaja we wszystkich postaciach, kasze czy mizerie. Latem śliwki, wiśnie i czereśnie, które zrywałem sobie z drzew. Wszystko wróciło do mnie i zatęskniłem za smakami dzieciństwa. Jednak wygospodarowanie czasu na zdrowe zakupy i gotowanie było tak dalekie od mojej codzienności, że wydawało mi się celem nie do osiągnięcia.

Kiedy zostałem ojcem, stałem się odpowiedzialny za innego małego człowieka zrozumiałem też, że w zasadzie mój tryb życia i nawyki umieszczają mnie w grupie ludzi o wysokim prawdopodobieństwie zawału czy zwiększonym ryzyku chorób nowotworowych. Najczęściej takie radosne pomysły przychodzą człowiekowi w sylwestra, ale ja udałem się do lekarza kilka dni po urodzinach. Dietetyk dodatkowo zelektryzował mnie informacjami o konsekwencjami złego odżywiania, braku ruchu i nadużywania używek i wysłał mnie na badania. Nie były najgorsze, ale świadczyły o tym, że wszystko mam „na granicy”.

Dostałem dużą paczką informacji o możliwości łatwego i prostego przygotowania lekkich i zdrowych posiłków po czym wziąłem się do roboty. Udało mi się zaprzęgnąć najbliższych do wspólnego przygotowywania posiłków. Wprowadziliśmy na powrót gotowane warzywa, kasze, delikatne mięsa i owoce pod najróżniejszymi postaciami.

W naszym menu pojawiło się leczo, gołąbki, sałatki, surówki, ciemne pieczywo, koktajle owocowe. Odstawiliśmy napoje gazowane, słodzone soki i zdecydowanie ograniczyliśmy alkohol. Pomimo, że nie to było moim celem sam w sobie po 5-6 dniach zaobserwowałem spadek wagi na poziomie kliku kilogramów. To było bardziej motywujące niż wszystkie wcześniejsze impulsy. W ciągu roku schudłem ponad 20kg! Bardzo szybko zauważyłem też zmianę przy zajęciach wymagających aktywności fizycznej; już po zgubieniu kilku kilogramach nie pociłem się tak jak wcześniej. Po przebiegnięciu dziesięciu kilometrów mogłem pobiec dalej, dłużej i nie dostawałem zadyszki! Ruch stał się dla mnie przyjemnością. Regularne wycieczki rowerowe, spacery, piłka nożna z dzieckiem czy koszykówka z przyjaciółmi. Tak wróciłem do koszykówki.

Nagle wszystko zaczęło być możliwe – nawet w Warszawie (!) i dodatkowo nie ograniczało mi czasu, który powinienem poświęcać na pracę. A co najwyżej, zabrało mi kilka godzin przed telewizorem, na imprezie lub w barze. Ponowne badania, które powtórzyłem po roku były zdecydowanie lepsze – tzn. lepiej niż w normie – a codzienne ważenie sprawia mi obecnie taką satysfakcję jak kiedyś sukcesy zawodowe. Powrót z parku z szerokim uśmiechem i w towarzystwie radosnego, wymęczonego wielogodzinnym szaleństwem dzieciaka czy gra w kosza z przyjaciółmi jest najlepszą nagrodą za tę niewielką w sumie zmianę!

Wcześniej mój syn, który jest normalnym chłopcem i organicznie potrzebuje ruchu, psot i zabawy, kisił się w mieszkaniu, w wózku i nie miał możliwości się wyhasać się z tatą. Będąc coraz bardziej aktywnym i wymagającym partnerem do gry w piłkę, jazdy na rowerze czy jazdy na nartach zmusił mnie do zadbania o moją kondycję i postanowiłem stworzyć dla niego podobne możliwości jakie zapewnili mi moi rodzice. Dzisiaj kiedy ma 7 lat cieszę się, że mogę być dla niego wzorem – na razie niedoścignionym. On jeździ z tatą na nartach, na rowerze, biega, pływa i chodzi do sportowej podstawówki, gdzie ma rewelacyjne zaplecze sportowe (judo, koszykówkę) a ja mogę z dumą powiedzieć, że z 30 lat życia zmarnowałem tylko 10 i dobrze radzę sobie bez słoików z „prowincji”!

Autor: Rafał

Tags: , , ,




Back to Top ↑



 Pobierz zdjęcia wolny . car detailing clearwater . Давка в автобусе? Лучший выбор - гейминатор слотс игровые автоматы играть онлайн! Стань чемпионом!